[ROZDZIAŁ PIERWSZY] KWITNĄCE KWIATY CZERWONEJ WIŚNI.


Zabijcie mnie, proszę. Nie powinnam publikować pierwszego rozdziału tak prędko, ale dziś jest dzień wyjątkowy, przynajmniej dla mnie. Zdecydowałam więc, że podzielę się z Wami czymś, co zaraz przeczytacie.
Rozdział może i jest krótki, ale nawet mi się podoba. Pewne momenty mogą wydać się Wam niezrozumiałe (przynajmniej tak przypuszczam), więc jeśli chcecie, pytajcie, bo kto pyta, nie błądzi. :D
A już niedługo koniec roku! Jak tam przygotowania do wystawienia ocen? Ja, powiem szczerze, mam już dość. Choć świadomość wakacji napawa mnie niesamowitą energią, chciałabym, aby to wszystko się już skończyło. Nauczyciele są bez serca. :P